„Wielcy inni” stand - up teatralny w 2 częściach

28.01.2017 sobota / 17:00

Bilety: I - 40 zł, II - 30 zł, III - 20 zł, stojące – 15 zł

Teatr Dramatyczny im. J. Szaniawskiego w Wałbrzychu
Teatr Łaźnia Nowa w Krakowie
Festiwal Boska Komedia
czas trwania: 150 min., w tym 20 min. przerwy

„Wielcy inni: Jezus / Gombrowicz / Osiecka”
tekst: Jacek Kozłowski
występuje: Mirosława Żak
aranżacja piosenek: LieBerKnapp Trio
w składzie: Wojciech Bergander (bass), Remigiusz Knapik (klawisze), Bartłomiej Libera (perkusja)


„Wielcy inni II: depresje. Szymborska / Rymkiewicz / Bielicka”
tekst i reżyseria: Jacek Kozłowski
wyst.: Mirosława Żak, Włodzimierz Dyła [g], Rafał Kosowski
aranżacja piosenek:
Wojciech Bergander (kontrabas), Bartłomiej Libera (perkusja), Piotr Dziadkowiec (piano), Beniamin Drożdżal (realizacja dźwięku, mix)
Nagrania zostały zrealizowane przez studentów Instytutu Jazzu PWSZ w Nysie.

Premiera spektaklu powstała w koprodukcji Teatru Dramatycznego im. J. Szaniawskiego w Wałbrzychu z Teatrem Łaźnia Nowa w Krakowie oraz 8. Międzynarodowym Festiwalem Teatralnym Boska Komedia w Krakowie.

Po spektaklu zapraszamy na spotkanie z twórcami. 
Prowadzenie: Łukasz Drewniak

Młody człowiek, który w komediopisaniu rzuca wyzwanie Michałowi Walczakowi z Pożaru w Burdelu, nazywa się Jacek Kozłowski. Jako bohaterów swoich dwóch pierwszych spektakli wybrał piątkę gigantów polskiej literatury i estrady (Osiecka, Gombrowicz, Szymborska, Rymkiewicz, Bielicka) oraz Jezusa Chrystusa. Każdy z nich prezentuje się w szalonym monologu przypominającym formułę kabaretowego stand-upu. A jednak nie jest to czysty stand-up, bo integralną częścią brawurowego i arcyśmiesznego występu jest dość smutna, liryczna piosenka zaśpiewana na koniec, wywracająca sensy wypowiedzianych wcześniej zdań do góry nogami.

Kozłowski w pierwszej części serii kazał wszystkie role zagrać jednej aktorce (Mirosława Żak), w drugiej podzielił trzech bohaterów między trójkę wykonawców (Rafał Kosowski, Włodzimierz Dyła i znów Mirosława Żak). Można badać powinowactwa między osobami z jednej trylogii (co łączy Jezusa z Gombrowiczem i Osiecką), można przyglądać się skalom mentalnych metamorfoz wałbrzyskich aktorów.

Kozłowski cytuje wielkich bez opamiętania, ale i przedrzeźnia ich. Zestawia fakty z ich życia, spiętrza do absurdu metody twórcze lub prawdziwe powiedzonka i sprawdza, co z tego wyniknie. Psychoanaliza wybitności? Komizm wielkości? Smutek prekursorów? Wisława Szymborska przy kawce i papierosach układa dykteryjki o swoim życiu po Noblu. Hance Bielickiej śni się, że gra nago w spektaklu Sarah Kane. Marek Rymkiewicz w ogrodzie w Milanówku łazi z kosiarką do trawy i wygraża Michnikowi oraz Wyborczej. Jezus (literacki, nie chrześcijański!) opowiada o największych porażkach swego życia, Gombrowicz o związku z Ritą, a Osiecka o piciu z koleżankami na Saskiej Kępie.

Niewątpliwym odkryciem Kozłowskiego w tym spektaklu jest metoda klejenia izolowanych stand-upów. Pojedynczy knajpiany monolog kabaretowy jest tylko kabaretem. Trzy lub sześć razem, przekłutych piosenkami, zmienia się w teatr. Gorzko rubaszną przypowieść o artystach i o nas, którzy na nich patrzymy, próbujemy zrozumieć. Co naprawdę wiemy o twórcy? Z czego składamy sobie w głowie jego wizerunek? Kozłowski mówi, że z byle czego. I artysta nic na to nie może poradzić. Jest prawdziwy tylko w swoim dziele, a nie w tak zwanej zbiorowej pamięci.
Łukasz Drewniak, kurator programu teatralnego w Teatrze Starym



„Wielcy inni” stand - up teatralny w 2 częściach