Lena Piękniewska „Coś przyjdzie: miłość lub wojna”

18.04.2018 środa / 19:00

Bilety: I - 50 zł, II - 40 zł, III – 25 zł, stojące - 15 zł

zespół w składzie:
Lena Piękniewska - śpiew
Jacek Kita - piano
Sebastian Frankiewicz - perkusja
Wojtek Pulcyn - kontrabas
Karolina Fender Noińska - wizualizacje

Koncert z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim.

„Raz wzbiera we mnie nadzieja, raz jestem niespokojna. Zbyt wiele rzeczy się dzieje – coś przyjdzie: miłość lub wojna.” Tytuł koncertu Leny Piękniewskiej pochodzi z wiersza, Zuzanny Ginczanki pt. Maj 1939. Jednak to nie twórczość Glinczanki była głównym powodem powstania tego projektu, a wiersz Abramka Koplowicza Marzenie, napisany przez trzynastolatka w łódzkim getcie. Abramek zginął rok później w Auschwitz. Idąc tropem twórczości młodych poetów z getta, Lena Piękniewska i Paweł Skorupka (kompozytor i aranżer), dotarli również do tekstów Abrahama Cytryna i Janki Hescheles. Spośród wielu niezwykłych, emocjonalnych opowieści próbowali wybrać te, które mówią o niesłabnącej nadziei, co okazało się bardzo trudne. Jak, jakimi słowami, młodzi ludzie targani wojenną zawieruchą szukali wiary w dotarcie do Ziemi Obiecanej? Emocjonalnie, melancholijnie, ciepłym głosem Lena Piękniewska opowiada o świecie, który zniknął bezpowrotnie.
Anna Drozd, kurator programu muzycznego w Teatrze Starym

Coś przyjdzie: miłość lub wojna to projekt muzyczny będący owocem (przypadkowego) spotkania Leny Piękniewskiej (pieśniarki i aktorki) z Pawłem Skorupką (kompozytorem i aranżerem). Ich wspólną inspiracją stał się wiersz Abramka Koplowicza Marzenie. Napisany przez trzynastolatka w łódzkim getcie, przetłumaczony na kilkanaście języków, utwór ten został z czasem symbolem dziecięcego pisarstwa w czasie zagłady. Abramek Koplowicz zginął w Auschwitz w wieku lat czternastu, jednak jego spuścizna ocalała dzięki przyrodniemu bratu autora, Lolkowi Grynfeldowi, mieszkającemu do dziś w Izraelu.
Twórczość młodych poetów z getta okazała się zaskakująco obfita, jej selekcja nie była łatwa. Wyznacznikiem w doborze materiału stał się rytm poezji, ale też - jak podpowiadała moc Marzenia Abramka Koplowicza - nadzieja, jaką niesie słowo.

Autorzy projektu, oprócz wspomnianych wcześniej wierszy Koplowicza, wybrali utwory literackie Zuzanny Ginczanki, Abrahama Cytryna i Janki Hescheles. Na podstawie tych tekstów podjęto próbę stworzenia dzieła muzycznego opartego na niesłabnącej nadziei. W wielu utworach to się udało, ale nie zawsze było to możliwe - w poruszającym liście Do Mamusi jedenastoletniej Janki Hescheles czy w Zmienności ducha Cytryna próżno szukać wiary w dotarcie do Ziemi Obiecanej.

Partnerami cyklu "Jazz w Teatrze Starym" są:



Lena Piękniewska „Coś przyjdzie: miłość lub wojna”

  • fot. Karolina Fender Noińska